piątek, 26 maja 2017

Czas na Klocki Blocki

Cześć,

pamiętam jak by to było dziś, jak byłam mała. To dla  mnie niezwykły czas. Byłam wtedy bardzo marzycielskim dzieckiem i często wyobrażałam sobie różne nadzwyczajne historie. Duży wpływ na moją wyobraźnie miały wówczas bajki puszczane w telewizji ale i kasety kupowane przez moich rodziców. Jednak najwięcej czasu bawiłam się klockami. To była wielka frajda. Może moje klocki nie były tak fantastyczne jak dzisiejsze, bo to były zwykłe plastikowe klocki o różnych kolorach i wielkościach. To jednak dało się stworzyć najróżniejsze krainy i zanurzyć się w bajkową krainę.


Obecnie na rynku mamy wiele firm oferujących klocki wielu typów i rodzajów. Najbardziej popularne LEGO wręcz zawładnęły rynkiem i każdy najmniejszy człowiek zna ich nazwę. Jednak konkurencja nie śpi. Klocki są niesamowicie drogie i już za małą paczuszkę trzeba zapłaci krocie. Zabawki stają się coraz ambitniejsze i dążące na dzisiejszą modą. Patrząc na dzisiejszy rynek to można rzec, że firma LEGO zawładnęła wręcz monopolistycznie wszystkie rynki, poprzez dostosowanie produktu do modnych bajek, piosenek, czy stylów. Wszystko dąży z biegiem czasu i globalizacji. Jednak pamiętajmy również o naszych rodzimych firmach. Ważne jest by wspierać naszą rodzimą produkcje oraz wspierać producentów którzy oferują produkty bardzo dobrej jakości.



Ja osobiście uwielbiam tradycyjne bajki. U mnie w domu zawsze jest dużo dzieci, mimo, że sama jeszcze nie mam swojego. Chrześnica, małe sąsiadki i wiele by tu mówić, ale głównie dziewczynki są u mnie i opiekuje się nimi. Często bawiliśmy się klockami, aż tu nagle przywiozłam klocki Blocki. Dziewczynki, aż zapiszczały z radości kiedy zobaczyły zestawy. Jedyne co mi pozostało to pomóż im ułożyć i spędzić z nimi następne godziny. ;-)



Dla mnie dużym plusem są śliczne opakowania i zdjęcia, który zachęcają do kupna. Trzeba powiedzieć, że bardzo ładnie prezentują produkty, widać wszytko co chcielibyśmy wiedzieć oraz możemy wszelkie niezbędne informacje odczytać. Za co daję plusa. Następna kwestią są produkty w środku. Są posortowane wielkością dzięki czemu łatwiej nam dobrać odpowiedni klocek. Do każdego opakowania dołączona jest instrukcja książkowa formatu A4 w której znajdziemy krok po kroku które klocki powinniśmy użyć i jak je ułożyć. Instrukcja jest niezwykle prosta i przejrzysta. Dziewczynki i ja dałyśmy radę! Same klocki mają niezwykle ładne kolory i wzory, są niesamowicie przemyślane i wszystko pasuje do siebie idealnie. Widać, że wszystko było solidnie przemyślane. Kolejnym plusem klocków są zapasowe elementy, które są przede wszystkim dla najmniejszych kawałków ale te najczęściej się gubią. Z tego faktu się bardzo cieszę, bo nie jeden nam uciekł w czasie budowania.


Wszystkie klocki pasowały do siebie. Jednak niektóre wymagały od nas nieco więcej siły lub manualnych umiejętności. Ze wszystkim poradził, by sobie przeciętny 7 latek, lecz troszkę mojej pomocy się przydało. Z jednej strony to dobrze, bo dzieci były samą budową mocno zafascynowane i strasznie się starały. Nie był one zbyt proste i każdy ułożony kloce sprawiał, że się uśmiechały! Z drugiej jednak trudniej wchodzące klocki sprawiały i mi trudność, bo trzeba było je mocniej docisnąć.




Gotowa budowla z klocków jest solidna i nie niszczy się w trakcie zabawy. Można według swoich upodobań zmieniać elementy i mieszać między seriami. Wszystko do siebie pasuje mimo innych serii. Ja mam dwa rodzaje klocków "Zabawa na basenie" i "Przyjaciółki w kawiarence". Oba pasują do siebie zarówno kolorystycznie, jak i stylistycznie. Raz nawet mocno stuknęliśmy gotową budowle i nic się jej nie stało, mimo upadku ze stołu. Parę elementów poleciało dalej ale klocki nie wygięły się i są całe. Więc test upadku przetrwały ;)



Dużym plusem jest sam wygląd gotowych zabawek. Dla mnie są niezwykle magiczne. Moje zestawy posiadają mnóstwo dodatków, elementów i wymyślnych detali. Zabawa takimi klockami to istna przyjemność. Jednak za jeden z największych plusów dla mojego portfela jest cena, bo już na jeden zestaw taki jak mój możecie zapłacić około 40 zł. Co dla mnie jest niezwykle mało w porównaniu z konkurencją. Szczerze polecam ja, moja chrześnica i sąsiadki! Na pewno kupie też inne zestawy.

Pozdrawiam serdecznie i życzę miłego dnia!
Udostępnij ten wpis

wtorek, 23 maja 2017

La Roche-Posay TOLERIANE TEINT Nawilżający podkład w kremie SPF 20

Cześć,
co tam słychać u Was moi kochani? U mnie wszystko się ustabilizowało i rozkręca się pomalutku do przodu. Ostatnio poszukuję idealnego podkładu, do mojej cery. Co nie jest takie proste. Dziś opowiem Wam o kolejnym produkcie, jaki miałam przyjemność używać. Zapraszam.

Co mówi producent?
Sprawdzona formuła, by upiększyć skórę. Ujednolica koloryt, nadając promienne wykończenie. Działa nawilżająco, by zapobiec szorstkości i suchości skóry. Zapewnia ochronę przed promieniami słonecznymi. Przeznaczony dla skóry suchej.
La Roche-Posay Toleriane Teint to nawilżający podkład w kremie, który działa od pierwszego zastosowania. Otula skórę lekką warstwą koloryzującą, by wyrównać odcień skóry i przywrócić jej promienny wygląd.
Zaawansowana formuła wykorzystująca właściwości kwasu hialuronowego zapewnia optymalny poziom nawilżenia. Zapobiega przesuszaniu się skóry.
Podkład w kremie z gamy Toleriane Teint pozwala zachować efekt perfekcyjnego makijażu przez cały dzień - bez uczucia ściągnięcia i podrażnień.
Dostępny w 3 odcieniach. Więcej informacji o makijażu dla wrażliwej skóry: tutaj

Skład:
AQUA / WATER, DIMETHICONE, GLYCERIN, ISODODECANE, ISODECYL NEOPENTANOATE, BORON NITRIDE, ALCOHOL DENAT, PROPYLENE GLYCOL, PEG-10 DIMETHICONE, DIMETHICONE/PEG-10/15 CROSSPOLYMER, POLYGLYCERYL-3 DIISOSTEARATE, SODIUM HYALURONATE, ACETYL DIPEPTIDE-1 CETYL ESTER, MAGNESIUM SULFATE


Moje zdanie:
            Produkt zamknięty jest w eleganckim opakowaniu. Spory plus za to, że jest ono wykonane z giętkiego plastiku, z którego łatwo wydobyć produkt. Spłaszczone opakowanie sprawdza się w podróży, bo zmieści się w każdej kosmetyczce. Konsystencja produktu jest płynna. Na twarzy łatwo się rozprowadza, ale odrobina wypływa i brudzi zakrętkę. Posiadam kolor 02 light beige, który pasuje do mojej cery, mimo iż nieco wpada w żółty. Kolor nie utlenia się na mojej twarzy, co uważam za duży plus, ponieważ zdarzały się podkłady, które robiły mi taką niemiłą niespodziankę. W tym przypadku nic takiego się nie dzieje.  Podkład bardzo ładnie kryje nakładany palcami lub gąbeczką i nie muszę używać zbyt wiele korektora. Mimo swoich nawilżających właściwości nie przetłuszcza mojej cery, a przypudrowany utrzymuje się cały dzień.
Podsumowując produkt ma sporo plusów. Myślę, że jest wart wypróbowania, jednak pamiętajcie, że nie jest to produkt matujący, zastygający i ekstremalnie trwały. Jego zadaniem jest wyrównanie kolorytu cery, utrzymanie nawilżenia i delikatne zatuszowanie niedoskonałości. I w tym sprawdza się świetnie.


Podsumowanie:
 Plusy:
+ dobre nawilżenie
+ SPF 20
+ ładny odcień, dostosowujący się do odcienia skóry
+ dobre krycie bez obciążenia
+ wygodne opakowanie
+ dobrze się nakłada go gąbką i palcami
+ nie powoduje alergii ani wyprysków
+ dobry dla suchej cery

Minusy:
- wysoka cena (ale można upolować w promocjach)
- konstrukcja opakowania-podkład wypływa i brudzi dziubek

Cena: 70 zł
Pojemność: 30 ml
Dostępność: sklepy internetowe, apteki
Co myślicie o takich produktach? Macie jakiś swoich ulubieńców do twarzy?
Pozdrawiam serdecznie i życzę Miłego dnia.
Udostępnij ten wpis

poniedziałek, 22 maja 2017

Szablon stworzony przez Blokotka. Wszelkie prawa zastrzeżone.