Moje wyniki - Kwietniowe olejowanie włosów

Cześć,


         dziś Wam opowiem o moich wynikach olejowania włosów przed każdym myciem w miesiącu kwietniu. Ostatni raz olejowałam włoski w czwartek czyli w dniu zakończenia akcji.



Jak mówiłam Wam w poście miesiąc temu do olejowania włosów użyłam i zużyłam.
1. Olej arganowy Manufaktury aptecznej




2. Maskę 7 olejów Nacomi


Sposób olejowania włosów który zastosowałam znajdziecie w moim poprzednim poście [KLIK]

Zdjęcie przed:


Zdjęcie po:


Efekty:
Starałam się nic nie robić innego niż zwykle z moimi włosami, ale po miesiącu widać, że moje końcówki proszą się o podcięcie. ;-) Przepraszam, że ich nie ruszałam ale chciałam pokazać obiektywną różnice.
Włosy po kuracji są mięciutkie, błyszczące i lejące.
Odnotowałam brak puszenia się włosów.
Niestety wzrosła ilość wypadających włosów, lecz problemy widzę w zmieniającej się aurze, więc pewnie za miesiąc unormuje się problem.
Jak widać moje włosy są średnioporowane w kierunku dużej porowatości, więc zmiana ich na lepsze potrwa dość długo. ;-)
Ważną kwestią jest to, że olejowałam również skórę głowy co pomogło mi w rośnięciu nowych włosków, ale najważniejsze że stają się coraz mocniejsze.
Zanotowałam również zmniejszone plątanie się włosów.
Włosy nie podcinałam już od grudnia, a jak wnioskuję po zdjęciach olejowanie włosów dobrze zabezpiecza końcówki i po ok. 5 miesiącach muszę iść do fryzjera. To mój sukces z długością czasu między strzyżeniami.
Najważniejsze, że włosy są na prawdę miłe w dotyku i z miesiąca na miesiąc są piękniejsze.

Pokaże Wam jeszcze zdjęcie z przed prawie roku, bo olejuje włosy już prawie rok i wtedy zobaczycie wielką różnice.

Taa.. Da..




Czy widać te puszenie i włosy w każdą stronę?

Myślę, że olejowanie włosów jest dla każdego. Najważniejsze, by dobrać je odpowiednio i starać się je wkłada w codzienną dietę. Pewnie za rok czy za 2 będę mieć już dużo zdrowsze włosy, które miałam jak byłam mała. trzymacie za mnie kciuki, bo efekty kuracji będę pokazywać w dłuższy odstępach czasu, by było widać efekt.



A jak Wasze efekty? Olejujecie czuprynki?

Pozdrawiam i Miłego dnia!

12 komentarzy:

  1. Piękne włosy, ja ostatnio nie mam czasu ma olejowanie ale staram się raz ma jakiś czas nałożyć mazidlo na lepetyne :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam bardzo podobne włosy do Twoich. Do olejowania robiłam już dwa podejścia. Pierwsze z olejem kokosowym, po którym nie widziałam efektów. Kolejno kupiłam olejek z BabyDream, miałam wrażenie, że włosy po nim stały się szorstkie i takie matowe... Teraz poluję na arganowy olej. Ciekawe jakie on przyniesie efekty.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie kokosowy i babydream się nie sprawdził. Myślałam że zaczne od najtańszych ale jakoś nie wyszło. teraz myślę nad olej lnianym z Biedronki. Słyszałam że dobry a 9 zł mogę wydać ;-)

      Usuń
  3. Podziwiam za taką dbałość o włosy, u mnie z systematycznoscia nie jest najlepiej heh :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo fajne efekty :) :*

    Kochana mam prośbę... Czy mogłabyś poklikać u mnie w linki w najnowszym poście z Dresslink ? Byłabym ogromnie wdzięczna ! :) Z góry dziękuję ! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jasne, nie ma problemu ;-) zaraz kliknę ;-)

      Usuń
  5. Marzy mi się taka długość! Ale przy moich cienkich, niskoporowatych włosach nie wygląda to najlepiej ;) A różnica po roku olejowania faktycznie jest wielka :)

    OdpowiedzUsuń
  6. A ja nie wiem dlaczego, ale efekt na pierwszym zdjęciu najlepszy :) Chyba, że zależało Ci na efekcie "push up" :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mam takie wrażenie, ale wtedy i teraz używałam tych samych olejów, więc szukam problemu w zniszczonych końcówkach ;-)

      Usuń
  7. Od niedawna olejuję i muszę przyznać, że choć krótkotrwałe to efekty są!

    OdpowiedzUsuń
  8. Wcieram tylko olejek w końcówki włosów :)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2014 Pielęgnacyjna Rewolucja , Blogger