Dermaglin maseczka Kleopatra

Cześć,

dzisiaj chciałabym Wam powiedzieć o maseczce do twarzy firmy Dermaglin, którą miałam przyjemność testować ostatnimi czasu. Ciekawe? Zapraszam dalej!



Co mówi producent?
            Kleopatra królowa Egiptu w poszukiwaniu sekretnej formuły piękna doceniła moc miodu, płatków róż oraz glinek. Minerały zawarte w glinkach oprócz dokładanego oczyszczania działają na skórę kojąco, łagodzą podrażnienia, aktywizują naturalne funkcje skóry i wspomagają jej zdolność do wydalania substancji toksycznych. Wygładzająca siła miodu (najdoskonalsza substancja pochodzącą z natury - jego lecznicze właściwości były znane  4 tysiące lat temu) i białko jedwabiu są doskonałymi partnerami w walce o piękną i zdrową cerę. Maseczka z powodzeniem zatrzymuje wilgoć i gwarantuje długotrwałe nawilżenie skóry.

Skład:
 
         kaolin clay, aqua, hydrolyzed silk, mel, rosa canina, jojoba seed oil, propylene glycol, diazolidynyl urea, methylparaben, propylparaben

Stosowanie:
         1-2 razy w tygodniu nałożyć warstwę maseczki na twarz. masować delikatnie przez około 1 minutę omijając okolice oczu i ust. Pozostawić na 15-20 minut. Zmyć ciepłą wodą.



Plusy:
+ wydajność, mi saszetka starczyła na 4 razy ;-) 
+ bardzo dobry skład
+ dobrze działa na pory, zmniejsza ich widoczność
+ dostępność
+ dobra cena
+ zapach przyjemny, nie uciążliwy
+ brak podrażnień i szczypania
+ cera wygląda ładniej, jaśniej
+ wygładza
+ odżywia
+ pomogła z wypryskami

I tak i nie:
+/- średnia zmywalność, dla mnie zmywa się szybciej niż typowe glinki(plus składniki mojej produkcji), ale to wszystko kwestia stosowania

Minusy:
- ściąga twarz
- gęsta konsystencja, przy 4 użyciu ciężko się ja nakłada, bo leciutko zasycha

Cena: 5 zł
Pojemność: 20 g
Dostępność: drogerie stacjonarne jak i internetowe np. drogeria Natura
Jak długo używam? 3 tygodnie
Czy kupiłabym ponownie? TAK!


Moje zdanie:
       Jak dla mnie maseczka spełniła swoje działanie w 100%. Najważniejszą kwestią jest pozbycie się wyprysków, które strasznie mnie denerwują. Następną rzeczą w która mnie urzekła to stan buzi zaraz po zastosowaniu. Jest ona gładka, jaśniejsza, wygładzona, pory zniwelowane. Co do zmywania, to myślę że to kwestia stosowania, ja nakładam przed nią wodę różaną i zmywanie nie sprawia mi problemu. Wiadomo nie jest to minutka, ale też nie przesadzajmy. ;-) Produkt polecam! 


Bardzo dziękuję firmie Dermaglin za udostępnienie do testów produktu. 
Zapraszam Was również na stronę internatową [KLIK]  i fanepage [KLIK]



A Wy już korzystaliście z takich maseczek? jakie są Wasze odczucia?

Pozdrawiam Was gorąco i życzę Miłego dnia!

11 komentarzy:

  1. Lubię maseczki z glinek, ale tej jeszcze nie miałam. Podoba mi się skład i działanie - z reguły wszystkie maseczki glinkowe są ściągające, wyciągają ze skóry zanieczyszczenia do zewnątrz, więc mnie to nie przeszkadza :)

    OdpowiedzUsuń
  2. bardzo fajna maseczka, u mnie również się sprawdziła:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie miałam jeszcze tej maseczki ale w sumie i bardzo mnie ciekawi.

    OdpowiedzUsuń
  4. Fajna maseczka. Minusem jest właśnie to, że trochę jej za dużo jak na jeden raz a do przechwoywania się nie nadaje.

    OdpowiedzUsuń
  5. na razie robie sobie maseczki z glinek sama:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo sobie chwalę działanie tej maseczki ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Trochę szkoda że ściąga twarz, ale można jej to wybaczyć :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Mnie ta maseczka pozostawiła na skórze zaczerwienienia, które jednak szybko zeszły. Byłam z niej zadowolona.

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie znam tej maseczki,ale chętnie ją wypróbuję 👌

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2014 Pielęgnacyjna Rewolucja , KAROGRAFIA